Czy nagrywanie rozmów telefonicznych jest zgodne z prawem? To zależy od tego, czy jesteśmy uczestnikami tej rozmowy. W takiej sytuacji nie dość, że nagrywanie nie jest karalne, to nawet nie trzeba informować drugiej strony o włączeniu funkcji nagrywania. Przestępstwem jest natomiast nagrywanie rozmowy innych osób. Aby jednak zagadnienie skomplikować: takie nagranie może zostać wykorzystane w sądzie jako dowód.
Spis treści:
Czy wolno nagrywać swoje rozmowy?
Nagrywanie rozmów z telemarketerami to już typowa praktyka wielu Polaków. Niektórzy idą dalej i nagrywają także rozmowy z urzędnikami i innymi osobami, których decyzje w przyszłości mogą mieć wpływ na ich los. Robią to, by w razie problemów udowodnić przebieg rozmowy. Czy o włączeniu w smartfonie funkcji nagrywania trzeba informować rozmówcę? Nie. Można nagrywać rozmowę bez informowania o tym, pod warunkiem że nagrywający jest jednocześnie uczestnikiem rozmowy.
Przyjmuje się więc, że osoba uczestnicząca w rozmowie ma prawo utrwalić ją w dowolny sposób bez narażania się na odpowiedzialność karną.
Nagranie rozmowy z sąsiadem, lekarzem czy pracownikiem biura obsługi klienta nie jest więc przestępstwem – ale nie oznacza to, że możemy w tym miejscu postawić kropkę. Sprawa jest bardziej złożona. Nagrywanie rozmów bez informowania drugiej strony – a więc bez jej zgody – może być postrzegane jako naruszenie dóbr osobistych. W jednym ze swoich wyroków Sąd Najwyższy uznał, że „potajemne nagrywanie rozmówcy narusza dobro osobiste w postaci swobody wypowiedzi oraz sferę prywatności rozmówcy, a w przypadku osób prawnych sferę poufności, które powszechnie są uznawane w literaturze za wartości szczególnie chronione". Dalej przekonywał, że „dokonywanie potajemnego nagrywania innych osób jest powszechnie nieakceptowane w społeczeństwie i stanowi działanie zasługujące na dezaprobatę" (wyrok z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. I CSK 292/17).
Wyrok ten wprowadził prawników w niemałe zdumienie, bo nie rozstrzygnął żadnego dylematu, a wprost przeciwnie: skomplikował odpowiedź na pytanie o to, kiedy można nagrywać rozmowy. Szukając zastosowania dla tego orzeczenia, większość prawników utwierdziła się w przekonaniu, że każdą sprawę należy traktować indywidualnie.
Nagrywanie innych osób
Przepisy są jasne co do tego, że nie wolno potajemnie nagrywać innych osób. Wynika to z art. 267 Kodeksu karnego, „Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla innej osoby nie przeznaczonej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2." Naruszenia tego przepisu dopuszcza się każda osoba, która zdobywa lub ujawnia informacje nieprzeznaczone dla siebie, nie mając do tego uprawnienia.
Czy nielegalne nagranie może stanowić dowód w sądzie?
Brzmi to jak paradoks: nagrywanie cudzej rozmowy bez zgody stanowi przestępstwo, ale jednocześnie takie nagranie może stanowić dowodów w sądzie. Ostatecznie to sędzia decyduje, czy dopuścić dowód z nagrania w sprawie.
Istnienie takiego paradoksu podsumował Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 27 kwietnia 2016 r., uzasadniając. Czytamy w nim, że: „Utrwalenie przebiegu rozmowy osób trzecich dokonane przez osobę prywatną stanowi co do zasady dowód dopuszczalny w postępowaniu sądowym, niemniej okoliczność ta sama przez się nie kreuje uprawnienia do podsłuchu i nie wyłącza odpowiedzialności karnej sprawcy takiego czynu na podstawie art. 267 § 3 KK.".
Podsumowując: nagrywanie rozmowy, w której się nie uczestniczy, stanowi przestępstwo, więc osoba, która ujawnia, że posiada takie nagranie, musi się liczyć z karą. Jednocześnie dzięki takiemu dowodowi może wygrać sprawę. Zainteresowany musi więc dokonać kalkulacji tego, co bardziej mu się opłaca.
Jeśli znajdujesz się w takiej sytuacji i zastanawiasz się, czy zgłosić nielegalnie uzyskane nagranie jako dowód w sądzie, czy jednak nie ujawniać faktu posiadania go, zachęcamy do kontaktu z Kancelarią Adwokacką Łukasz Kwiatkowski. Przeanalizujemy sprawę i zarekomendujemy najlepsze rozwiązanie.
